W dwudziestą niedzielę zwykłą Chrystus staje przed nami jako Ten, który przynosi ogień na ziemię, aby rozpalić go w naszych sercach.
Oznacza to, że chce byśmy nie byli letni lub zimni, ale gorący miłością do ludzi, a tym samym i miłością do Boga. Na czym polega ten trudny Chrystus, który dzisiaj zjawi się jako znak sprzeciwu? Zapraszam do wysłuchania rozważań.
17 sierpnia przypada również wspomnienie świętego Jacka Odrowąża, mojego patrona, a tym samym są to moje imieniny. Stąd też prosząc was o modlitwę we własnej dzisiaj intencji, składam tę ofiarę Mszy świętej z prośbą o zdrowie, błogosławieństwo Boże, asystencję Ducha Świętego, abyśmy wspólnie mogli w tej wspólnocie i na płaszczyznach, na których działam i Pan pozwala działać i ukazywać możliwości służenia nowym ludziom, by trwało to jak najdłużej w duchu służby człowiekowi, a jednocześnie i wewnętrznej satysfakcji z tego, że jesteśmy i razem zdążamy tą naszą drogą pielgrzymią do domu Pana. Stąd też dziękuję za wszystkie modlitwy, za życzliwość, za dotychczas już złożone życzenia.