Święto Chrztu Pańskiego, Chrztu Jezusa Chrystusa. Dlaczego Chrystus poddał się obrzędowi chrztu? Prorocy zapowiadali bowiem, że oto Pan ześle nam Mesjasza, który odrodzi wszystko poprzez wodę życia. Tym Mesjaszem miał być Chrystus w zamysłach proroków. Wszyscy oni zapowiadali Jego przyjście, lecz Jan Chrzciciel — uznawany za najważniejszego i największego, bo bezpośrednio poprzedzał Chrystusa i ujrzał Go osobiście — należy do grona największych proroków Starego Testamentu, którzy odsłonili tajemnicę o mającym nadejść Zbawicielu. Kiedy przeglądamy kroniki i opowiadania z tamtych lat, jedno szczególnie rzuca się w oczy.
Jan, przed przyjściem Chrystusa nad Jordan, nie znał Go i nie wiedział, kim jest cieśla z Nazaretu. Dopiero owo natchnienie, które przypisujemy Duchowi Świętemu, sprawiło, że złożył świadectwo: Nie jestem godzien ani udzielić Ci chrztu, ani rozwiązać rzemyka u Twoich sandałów. To Ty powinieneś mnie chrzcić. Na czym polegał chrzest Janowy? Nie miał on mocy odpuszczania grzechów. Był to tzw. chrzest pokuty. Gdy Żyd wchodził do wód Jordanu, głośno wyznawał swoje grzechy. We wszystkich religiach i kulturach obmycie wodą było uznawane za proces oczyszczenia, lecz jedynie zewnętrznego, rytualnego, które nie przynosiło mocy duchowego odrodzenia. Dopiero sakrament ten, zwany sakramentem wody, nabrał szczególnej mocy dzięki misji Chrystusa. Jednak sam chrzest nie miałby większego znaczenia, gdyby nie okoliczności i pełnia misji Jezusa — Jego śmierć i zmartwychwstanie. To wtedy wziął na siebie grzechy każdego człowieka i całej ludzkości, składając je Bogu jako zadośćuczynienie i chroniąc nas przed nieuchronną karą.






