Chrystus zapowiadał, że świątynia, którą jest człowiek — a którą On sam uosabiał — może zostać zburzona, lecz w ciągu trzech dni zostanie odbudowana. Słowa te nie spotkały się wówczas ze zrozumieniem nawet wśród Jego najbliższych, ponieważ nie mieli jeszcze łaski poznania Pisma.
Jednak we Wielkanoc, gdy w liturgii rozbrzmiewa radosne „Alleluja”, zwiastujące Jego zwycięstwo i potwierdzające prawdę Jego słów, jesteśmy głęboko przekonani, że On jest rzeczywiście Mesjaszem obiecanym przez Boga — jedynym Pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem. Składając najświętszą ofiarę ze swojego życia, ofiarę miłości, objawił wierność Boga wobec człowieka i jednocześnie dał nam niezachwianą nadzieję: że Bóg, w którego wierzymy, nigdy nas nie opuszcza i jest naszym ostatecznym przeznaczeniem.
Niech te myśli i ta nadzieja będą wezwaniem dla każdego z nas: do powstania z tego, co nas ogranicza, do rozpoczęcia nowego życia, do odnowy duchowej. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina nam bowiem, że godność człowieka została wyniesiona na najwyższy poziom — tak bardzo, że sam Bóg upomniał się o nią z miłością.





