Nasza droga do Emaus

Trwamy w szczególnym czasie, w którym Kościół przypomina wydarzenia potwierdzające prawdę o zmartwychwstaniu Chrystusa — teofanie, a dokładniej chrystofanie, czyli ukazywanie się Chrystusa swoim uczniom, między innymi w Wieczerniku. Przeżywamy kolejne wydarzenie z tamtego okresu ewangelicznego: Chrystus idzie z uczniami do Emaus i rozmawia z nimi o Mesjaszu, który miał cierpieć, umarł i zmartwychwstał. Tymi uczniami — w sensie przenośnym i alegorycznym — jesteśmy również my. Idziemy przez nasze życie i często potrzebujemy kogoś, kto będzie nam zwiastował obecność Boga. Potrzebujemy takiego znaku, czytelnego w drugim człowieku, w wydarzeniu czy przeżyciu, który umocni nas w przekonaniu, że jako ludzie wierzący nie jesteśmy sami, lecz możemy liczyć na Jego obecność, opiekę i błogosławieństwo.